Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Największe kontrowersje, które wstrząsnęły serią o Jamesie Bondzie

56 338  
207   28  
Tajny agent Jej Królewskiej Mości zbliża się. Wielkimi krokami, mimo że dystans ma jeszcze dość spory, bo premierę nowego filmu o najsłynniejszym szpiegu świata zapowiedziano dopiero na początek kwietnia. Czy będzie to udana kontynuacja, rozpoczętej prawie sześć dekad temu, serii? A czy kolejny Bond będzie już czarnym, homoseksualnym, abstynentem bez grama mięśni? Czas pokaże – pewne jest natomiast to, że filmowcy zadbają o podgrzanie atmosfery. A, jak wiadomo – do tego najlepiej nadaje się wzbudzenie odpowiednich kontrowersji…

Bond NIE powinien być czarny!

Zacznijmy od stosunkowo świeżej sprawy. Jak wiadomo Daniel Craig szykuje się do pożegnania z rolą 007, co oczywiście tworzy wiele spekulacji dotyczących jego następcy. Wśród wielu gdybań na temat tego, kim będzie nowy Bond, gdzieniegdzie pojawiają się głosy, że agenta zagrać powinien Murzyn. Najlepiej Idris Elba.



Ta propozycja oczywiście nie spodobała się wielu fanom, którzy zgodnie uważają, że Bond musi mieć twarz archetypowego, białego dżentelmena. Takiego też zdania był Roger Moore, który podczas jednego z wywiadów powiedział, że wolałby, aby 007 pozostał „angielski”. To wyznanie, jak możecie się domyślić, wywołało sporo kontrowersji. Jedni zarzucali aktorowi rasizm, inni zaś zwracali uwagę, że Elba spełnia takie wymaganie, bo przecież urodził się w Londynie. Natomiast zwolennicy konserwatywnej wersji Bonda najchętniej przybiliby Moorowi piątkę.

Dziewczyna Bonda, która była chłopcem

Kobiety lgnące do charyzmatycznego agenta są nieodzownym elementem każdego filmu z tej serii. Nie inaczej było w przypadku produkcji „Tylko Dla Twoich Oczu” z Rogerem Moorem. W jednej ze scen mających miejsce na basenie pojawia się sporo seksownych pań, których wdzięki doceni każdy facet.



Jedną z ponętnych modelek, które mogliśmy tam zobaczyć była Caroline Cossey. Dziewczyna wcześniej rozbierała się już na łamach „Playboya” i pozowała też do zdjęć w „Vogue”. Rólka w filmie o Bondzie miała być dla niej kolejnym, istotnym szczeblem kariery.

Krótko po premierze „Tylko Dla Twoich Oczu” pewien brytyjski tabloid odkrył tajemnicę Caroline. Okazało się, że modelka przyszła na świat jako Barry Cosey. Chłopak, w wieku 17 lat, przeszedł operację zmiany płci, zaczął przyjmować hormony i wkrótce w niczym już mężczyzny nie przypominał.



Afera, która wtedy wybuchła bardzo źle odbiła się na psychicznym zdrowiu Caroline, która w pewnym momencie zaczęła rozważać popełnienie samobójstwa. Minęło sporo czasu, zanim Cossey wróciła do dawnej formy i zaczęła ponownie pozować do zdjęć.

James Bond Junior

James Bond to nie tylko seria dochodowych filmów. Są jeszcze przecież książki, komiksy, gry komputerowe, a nawet zabawki wzorowane na najbardziej znanym, brytyjskim szpiegu. O jednym jednak tworze fani agenta 007 bardzo chcieliby zapomnieć. Mowa o serialu animowanym pt. „James Bond Jr.”. Skierowana do małoletniego widza kreskówka ma bowiem w sobie więcej żenady niż najsłabsze odcinki „Scooby Doo”.



Żeby tego było mało twórcy tego „bluźnierstwa” zdają się mieć w najgłębszym poważaniu pierwowzór. Bohaterem bajki jest siostrzeniec Jamesa. Biorąc pod uwagę, że Bond jest sierotą, prawdopodobnie nawet gdyby kreskówkowy protagonista faktycznie istniał, to 007 nigdy by go nie poznał. Ponadto osoby odpowiedzialne za serial radośnie podeptali wiele wątków znanych z filmów. I tak na przykład bohater flirtuje z Goldie Finger – córką filmowego arcyłotra oraz kumpluje się z wnuczkiem Q. W kręgach fanów Jamesa Bonda, kreskówka ta często określana jest mianem „For No Eyes Only”.

Antysowiecka propaganda, która została mocno ściszona

Kto czytał książki Iana Fleminga, ten bez trudu dostrzeże różnice pomiędzy Bondem znanym z kartek powieści, a tym, którego widzimy na ekranie. Najbardziej zauważaną zaś jest usunięcie z ekranizacji wszystkich antyrosyjskich fragmentów, które pisarz upchnął w swoich dziełach. A te, z założenia miały przecież być elementem antysowieckiej propagandy z czasów Zimnej Wojny! Pierwszym z brzegu przykładem jest to, że 007 w oryginale użerał się z (autentycznie istniejącą) radziecką organizacją SMERSH, a nie z międzynarodową, terrorystyczną agencją SPECTRE.



Jeszcze w latach 60. pierwsze głosy krytyki ekranizacji książek Fleminga dotyczyły właśnie tych zmian, a także przełożenia ciężaru antysowieckiej agitki na gadżeciarstwo i „technologiczny” kicz.

Heineken zamiast Martini?

Większość widzów przywykła do Bonda – dostojnego mężczyzny, który z równą gracją eliminuje wrogów, policzkuje kobiety, jak i zamawia swój ulubiony trunek, którym jest oczywiście Martini. Kiedy więc seria dostała nowego odtwórcę roli 007, wszyscy spodziewali się, że przejmie on zwyczaje poprzedników. Tak się jednak nie stało. W „Cassino Royale” bohater zapytany przez kelnera czy woli swoje Martini wstrząśnięte czy mieszane, odparł „Mam to w dupie.”. Szybko też okazało się, że słynny szpieg zamiast wyszukanych trunków woli zwykłego Heinekena.


Tego już było dla fanów bonda zbyt wiele! Ostentacyjne żłopanie przez niego piwa tej znanej marki, stało się dla wielu grubą przesadną w „lokowaniu produktu” i ordynarnym podeptaniem dziedzictwa całej serii.

Bond jest biseksualny?

Nie tylko zmiana nawyków dotyczących picia napojów alkoholowych zszokowała wodzów. Wielkim ciosem dla fanów Bonda była zamieszczona w Skyfall” scena przesłuchania bohatera przez Raoula Silvę – terrorystę o wyraźnie homoerotycznych skłonnościach. Złoczyńca obmacuje skrępowanego sznurami szpiega i w dość jednoznaczny sposób daje mu do zrozumienia, że nie miałby nic przeciwko seksowi z Jamesem. Sugeruje też, że byłby to pierwszy raz, kiedy 007 dostałby okazję zaznać zainteresowania ze strony mężczyzny. Bond nie broniąc się przed dotykiem Silvy odrzekł wówczas: „Skąd wiesz, że to mój pierwszy raz?”.

https://www.youtube.com/watch?v=5Fzs9K_ZNhk
Scena ta wywołała takie kontrowersje, że głos musiał zabrać John Logan – scenarzysta filmu (który prywatnie jest gejem) tłumacząc, że pragnął w widzach wywołać niekomfortowe uczucie i pokazać, że mimo niewygodnej dla Jamesa sytuacji, ten potrafi zachować zimną krew.

Na koniec proponuję wam powrót do przeszłości. Odpowiedzmy sobie wspólnie na pytanie, jakie reakcje towarzyszyłyby przedstawieniu we współczesnym kinie scen, które znalazły się w liczących sobie już parę ładnych dekad filmach o Bondzie? Zaczynamy!


James zamienia się w Japończyka („Żyje się tylko dwa razy”)

Aby wykonać misję w azjatyckim kraju, bohater zakłada perukę i przechodzi metamorfozę za pomocą specjalnego makijażu. Zakłada też kimono.


James daje napiwek Hindusowi („Ośmiorniczka”)

Agent Jej Królewskiej Mości zawsze miał w sobie coś z rasisty. W tym wypadku wręczając Hindusowi sowity napiwek, rzekł: „Za tę kasę będziesz mógł się pławić w curry przez długie miesiące!”.



James bije się z karłem („Człowiek ze złotym pistoletem”)

Romantyczne chwile u boku seksownej dziewczyny przerywa Bondowi karzeł, który bardzo stara się bohatera ukatrupić. Agent nie zamierza się jednak łatwo poddać. W rezultacie mamy tu dość kuriozalną scenę pojedynku 007 z zadziornym knypkiem, który to ostatecznie bezceremonialnie zamknięty zostaje w walizce.

https://youtu.be/yrdVRwYZb40

James „gwałci” lesbijkę („Goldfinger”)

W książce Fleming wyraźnie przedstawił postać Pussy Galore, jako lesbijki, tymczasem w ekranizacji powieści nie jest to tak jednoznaczne, chociaż z zachowania tej postaci można wnioskować, że jest ona bardziej zainteresowana paniami niż mężczyznami. To jednak wcale nie zniechęca Jamesa. Bo, wiecie – kiedy James chce kobiety, to sobie ją bierze, nawet siłą. A jak jest lesbijką, to James bez trudu sprawia, że przestaje nią być…

https://youtu.be/1pUXH1Bye88

James tłucze kobiety (1962-1995)

To już długa tradycja. Bond leje kobiety gdy te okazują się jego przeciwniczkami, gdy histeryzują, lub po prostu – gdy go wkurzają. Zazwyczaj strzela im z soczystego liścia w twarz, chociaż czasem, w przypływie dobroci, chlaśnie je też dłonią w tyłek. Zdarza mu się też niekiedy jakąś panią poddusić, potrząsnąć, podtopić, a nawet zasłonić się nią przed ciosem wroga. James to prawdziwy zwolennik równouprawnienia – dla przedstawicielek płci pięknych może i jest uroczy i szarmancki, ale jeśli chodzi o robienie im krzywdy, to nie stosuje dla nich żadnej taryfy ulgowej.

https://youtu.be/GXkJEZxDGSo

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5
5

Oglądany: 56338x | Komentarzy: 28 | Okejek: 207 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

04.04

03.04

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało